Pytania i odpowiedzi / blebleble.org


Od autorki:

Znam dwóch ludzi, którzy wychowali się na jednym podwórku, chodzili do jednej podstawówki i liceum, mają wspólnych znajomych i razem z nimi spędzają wolny czas. Jednocześnie nie rozmawiają z sobą, bo poróżniły ich poglądy, jeden jest głęboko religijnym katolikiem, drugi nie. Wtedy pomyślałam sobie, że dziwne jest, że ludzie, których tyle łączy, może poróżnić jeden punkt światopoglądu. To i jeszcze kilka wydarzeń w moim życiu uświadomiły mi, że to w co wierzę i zasady, którymi w życiu się kieruję, sprawiają, że przynajmniej połowa ludzi, których mijam na ulicy nie polubi mnie, a pewna część będzie zwalczać.

Nie potrafimy w tym kraju ze sobą dyskutować. Obydwie strony dyskursu na jakikolwiek ważny temat – obojętnie, jaką postawę reprezentują – dyskusję przeistaczają w spór, w którym dąży się za wszelką cenę do zwycięstwa, mimo, że takie w społeczeństwie demokratycznym nie powinno być możliwe. Obserwując i uczestnicząc w takich „kawiarnianych” sporach, toczonych nie tylko przy barowym stoliku, ale i w gazetach, telewizji, internecie, pracy, zadałam sobie pytanie, po której stronie jestem? Po żadnej.

Bo ta dyskusja powinna się toczyć na innym poziomie, kiedy oprócz własnego przeświadczenia o własnej racji, mamy świadomość, że nasze zwalczanie oponenta ma szerszy wydźwięk. Jeśli oskarżamy jakąś grupę o szkodzenie społeczeństwu, to miejmy świadomość, że inni, może głupsi, z chęcią podchwycą nasze słowa, żeby móc oskarżyć kogoś o swoje niepowodzenia i straty. W ten sposób ktoś, kto w życiu nie rozmawiał z nikim o pomarańczowym kolorze skóry, staje się rasistą, bo słyszał, że w kraju XXX pomarańczowi kradną. Pomarańczowy przyjeżdżając do naszego kraju dziwi się, że ludzie się na niego dziwnie patrzą.

Jestem za tym, żeby pani w sklepie nie mogąc wydać grosika nie mówiła „jestem pani winna” – bo nigdy go nie oddaje; żeby wykreślić z języka potocznego powiedzenie: „powiem panu szczerze” – bo czy oprócz tego nie jest się szczerym?. Nie mówmy: „obiecuję, że to zrobię” bo to sugeruje, że samo „zrobię” nic nie znaczy. Razi mnie, kiedy w języku zaczyna dominować ta forma zakłamania, bo to jest przekładalne na nasze postępowanie. Obserwując takie sytuacje zaczęłam tworzyć własne protesty/pytania.

Zadając pytania zmusza się druga osobę do ponownego sformułowania twierdzenia. Ja kwestionuję popularne powiedzonka, przysłowia ludowe i ludzkie zachowania, licząc na dyskusję, a nie wymianę ciosów. Zmiany zaczynają się od spotkania dwóch osób o odmiennych poglądach, które chcą rozmawiać. Znalezienie tego co nas łączy, a nie tego co nas dzieli, to dobry początek.

Człowieka można obrysować jedną linią, ale się nie da opisać jednym słowem

Oceniamy, bo bez takiej oceny nie moglibyśmy wybrać, kogo lubimy, a kto jest nie do przyjęcia. Jednocześnie człowiek jest skomplikowany, nie można go opakować, przykleić nalepki z opisem i schować do szufladki. Określa nas więcej cech i dopiero razem tworzą zjawisko, które możemy nazwać, człowieka, które możemy zaufać. Nie zawsze pierwsze wrażenie jest prawdziwe. Mówiąc do kogoś na ulicy „Ty gruba babo”, licz się z tym, że jutro spotkasz ją załatwiając ważną sprawę w urzędzie. Poza tym, to dobrze, że jesteśmy tacy różni, dzięki temu życie jest ciekawsze.

eduKACja

Potocznie postrzegamy uczenie się jako pamięciowe opanowanie pewnych formułek. Może się to sprawdza w wypadku matematyki i fizyki. Program polskich szkół nie obejmuje jednak nauki tego, jak się uczyć samodzielnie. Zestaw przepisów na życie, z którymi wchodzimy w świat, nijak się ma do tego świata. Nasza edukacja nie czyni nas mądrzejszymi. Z domu wyniosłam powiedzenie: trzeba ustąpić głupszemu. Czy aby na pewno?

Nic się nie zmieni, jeśli nie zmieni się wszystko

Nadałam temu hasłu kształt symbolu nieskończoności, bo zmiany na lepsze, których sobie życzymy, zawsze następują zbyt wolno. Składają się z setek małych zmian, w których uczestniczymy, a także ze zmian w nas. A kiedy cykl się dopełni, okazuje się, że dalej trzeba zmieniać, bo pojawiają się inne rzeczy warte zmiany. Jak widać z historii, zmieniać należy ludzi, nie ustrój. I jak wszystko, zmiany trzeba zaczynać od siebie.

Jeśli wydaje ci się, że jesteś wielki, masz rację, tak ci się tylko wydaje

Jeśli napompujesz balonik swojego ego, wszystko wyda ci się gorsze, głupsze, mało znaczące. To zaproszenie do zmierzenia się z swoją ambicją, może nas ona uczynić lepszymi, ale i wpędzić w stan „nadęcia”. Zalecam oprawienie w ramki i powieszenie koło lustra.

Z góry dziękuję

Dostałam kiedyś maila z taką końcówką od swojej szefowej. Klasyczna sytuacja propozycji nie do odrzucenia. Wolałabym, żeby spełniać takie „prośby” bo tego chcę, a nie dlatego, że muszę. Szczególnie, kiedy mówimy o dobrych uczynkach.

Wiara dla silnych, religia dla słabych

Pewna osoba, deklarująca się jako gorąca katoliczka, odpowiedziała mi kiedy na pytanie dlaczego wierzy, że „lubi proste reguły”. Każda religia narzuca sztywny, niedyskutowalny zestaw zasad. I większość wypełnia je, lepiej, lub gorzej w imię „tak trzeba” i przyszłej nagrody. Wolę, kiedy trzymamy się tych zasad, bo wierzymy w ich słuszność. To czyni nas silnymi i nikt niczego nie musi nam wybaczać. Wizja kogoś, kto stoi nad nami z kijem i marchewką, żebyśmy byli dobrzy, kłóci mi się z samą ideą Dobra. Kłóci mi się z jakąkolwiek ideą.

Ucz się mówić NIE

Zgadzamy się. Zgadzamy się na wpychanie się bez kolejki; na pana w urzędzie jedzącego kanapkę pół godziny przy nas; na kolegę, który trzeci raz wychodzi w tym tygodniu z pracy 15 minut wcześniej; na przełożonego, który prosi nas o pozostanie w pracy godziny dłużej, mimo, że mamy plany na dzisiejszy wieczór już od tygodnia. Drobiazgi? Prawda?

Ludzie tworzą idee, nie idee ludzi

Kiedyś było niewolnictwo, mimo, że istniało słowo „wolność”. Kiedyś „prawdą” było to, że ziemia jest płaska. Kiedyś „piękno”, „dobro” i „prawda” były jednym. „Nadzieja” dalej jest matką głupich.

Pohamuj się panie, opanuj się chamie

Cichy, uprzejmy człowiek to dzisiaj rzadkość. To bardzo niepraktyczna dzisiaj cecha. Trudno nawet najbardziej wykształconego człowieka nazwać kulturalnym, kiedy bardzo elokwentnie dowodzi nam, że jest lepszy od nas. Nie ma racji ten, kto najgłośniej krzyczy. Jemu „tylko” puściły hamulce.

www.blebleble.org
www.portfolio.blebleble.org

Galeria

  • Człowiek można obrysować jedną linią, ale się nie da opisać jednym słowem
  • eduKACja
  • Nic się nie zmieni, jeśli nie zmieni się wszystko
  • Jeśli wydaje ci się, że jesteś wielki, masz rację, tak ci się tylko wydaje
  • Z góry dziękuję
  • Wiara dla silnych, religia dla słabych
  • Ucz się mówić NIE
  • Ludzie tworzą idee, nie idee ludzi
  • Pohamuj się panie, opanuj się chamie
  • nie_wiem
  • blebleble - witrynaobrazu